Study Tour dla Mongolii


A
KTUALNOŚCI

Lemtech Konsulting i Study Tour dla Mongolskich parlamentarzystów.

09 grudzień 2008
Grupa parlamentarzystów i wysokich rangą urzędników ministerialnych odwiedziła Polskę w dniach 30.11.2008 - 07.12.2008. Grupa odwiedziła Polskę, by podcyas tzgodniowego Study Tour poznawać zasady rządzące polską samorządnością. Mongolia stojąca u progu reform samorządowych zdecydowała się skorzystać z polskich doświadczeń i uzyskac z pierwszej ręki informacje o systemie samorządowym funkcjonującym w naszym kraju.


Nasi goscie stali się też bohaterami artykułu w Gazecie Krakowskiej (Polska The Times). Oto link do treści artykułu:

http://www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/wokolkrakowa/66551,mongolscy-poslowie-uczyli-sie-samorzadnosci-w-gminie,id,t.html

 

Mongolscy posłowie uczyli się samorządności w gminie Zielonki

Gazeta Krakowska Barbara Ciryt, Zielonki

2008-12-04 11:45:31, aktualizacja: 2008-12-04 11:46:32

Jak zdobywać pieniądze na budowę szkół, dróg, chodników? Kto kontroluje gminne inwestycje? Jak wyglądają wybory wójta? - to pytania, które władzom Zielonek zadawali wczoraj goście z Mongolii. W gminie gościli przedstawiciele mongolskiego parlamentu, organizacji rządowych i urzędnicy państwowi. Tutaj w podkrakowskich gminach uczyli się samorządności i poznawali zasady demokracji.

Gmina Zielonki, podobnie jak Niepołomice, co roku przyjmuje delegacje z krajów postkomunistycznych. Przywozi ich firma konsultingowa LemTech, która organizuje tego typu wizyty studyjne.

- W naszej gminie szkoliły się grupy z Bośni i Hercegowiny oraz Ukrainy - mówią pracownicy
z urzędu w Zielonkach. Wczorajsze spotkanie zaczęło się od prezentacji gminy. Potem goście dopytywali się o budżet. Wójt Bogusław Król tłumaczył, że dochody gmina ma z kilku źródeł: podatków swoich mieszkańców, spadków, darowizn, sprzedaży mienia oraz dotacji i subwencji państwowych, a także zagranicznych, zwłaszcza unijnych.

Dla Mongołów to nowość. - U nas pieniądze dzieli rząd - mówią delegaci. - Budżet jest jeden
- państwowy i o każdą najmniejszą rzecz należy zwracać się do władz najwyższych - wyjaśnia Zancziwsembeegiin Altangerel, jedna z reprezentantek Mongolii.

Agata Jałyńska, z firmy konsultingowej, podaje przykład, jak jedna z małych wiejskich szkół potrzebowała kupić bojler do podgrzewania wody. Musiała zwrócić się do posła Wielkiego Churału Państwowego Mongolii, reprezentującego dany region i przez niego załatwiać pieniądze na bojler. '

- Często, by zdobyć takie fundusze poseł musi nieźle się napocić, przekonywać wiele osób, że to dla placówki niezbędne - dodaje pani Zancziwsembeegiin.

Parlamentarzyści mongolscy nie ukrywają, że są zainteresowani ściąganiem do swojego państwa wielkich firm, które by u nich inwestowały. Chcieli wiedzieć, jak robi to Polska. Jaki udział mają
w tym samorządy gminne.

Tego dowiedzieli się w Niepołomicach. Burmistrz Stanisław Kracik opowiadał im, jak organizował strefę gospodarczą i pokazał, że światowe koncerny mogą inwestować poza dużymi miastami. Mongolii trudno zdobyć inwestorów.

Parlamentarzyści uważają, że być może ze względu na położenie między Rosją i Chinami, gdzie skupia się gospodarka. Mongołowie żyją głównie z górnictwa, rolnictwa i pasterstwa. Ale potrzebują różnego rodzaju przemysłu i usług. Goście ze Wschodu dopytywali także o wybory samorządowe
w Polsce.

Dziwili się, że nawet wójtów i radnych u nas wybierają mieszkańcy. - W Mongolii nie ma wyborów
- tłumaczy Tony Lavitas, Amerykanin towarzyszący reprezentacji mongolskiej. - Tam wszystko odbywa się z nadania rządowego. Władze gmin mianuje szef regionu czyli województwa, a jego mianuje premier - dodaje.



 
 
 
 
Untitled Document
© 2010 LEMTECH Konsulting sp. z o.o. : home : o firmie : oferta : projekty : news : praca : kontakt . . Zdjęcia: Stock.XCHNG, FreePhotos.net :